Wędrowiec.

15. 05. 13 r. Szczecin.

Dwa dni temu miałam sen. Byliśmy u mojej mamy, która mieszka na trzecim piętrze kamienicy. Dookoła panowała absolutna ciemność, przejmująca ciemność. Widziałam, jak naprzeciwko domu dwa światła reflektorów przesuwają się po oknach, jakby kogoś szukały lub obserwowały. Po chwili usłyszałam nad domem straszliwy szyderczy głośny śmiech. Wzięłam za rękę Piotra i schowaliśmy się w łazience. Kazałam mu czekać. Po chwili ciemność ustąpiła i mogliśmy spokojnie wyjść.


17. 05. 13 r. Warszawa. 

Odkąd zobaczyłam „dziurę hologramu” (nie wiem jak to fachowo nazwać confused) zaczęłam traktować słowa słyszane przez Piotra bardzo poważnie. Zdałam sobie sprawę, że te słowa niosą w sobie wiedzę, mądrość i być może prawdę, choć zweryfikowanie jej jest po prostu czasami niemożliwe.

Piotr zrelacjonował wczorajszą rozmowę, którą nawet po raz pierwszy spisał.

Leżałem już w łóżku, poczułem, że ktoś jest obok i spytałem jak głupek na głos;                     

  • No i co dalej z naszym życiem? (miałem na myśli sprawy finansowe, które się ostatnio pogmatwały).
  • To jest nieistotne – usłyszałem, jak ktoś mówił mi do ucha.
  • Czy długo będę żyć?
  • Twoje życie pęknie jak bańka, kiedy będziesz potrzebny.
  • Kim jesteś?
  • Jestem wędrowcem, oddelegowanym do ciebie. Wędruję między wymiarami.
  • Czy jesteś ten z tymi włosami? – miałem na myśli twojego z falującymi włosami.
  • On był epizodem. On już poszedł swoją drogą.
  • Dlaczego ja?
  • Pan Bóg jest Światłością, tylko Chrystus jest koło Niego. Drogę wyznaczył ci Chrystus i w odpowiednim momencie zbliży się do ciebie.
  • Złe rzeczy nadchodzą? – powiedziałem niepewnie.
  • Od ciebie zależy, jeśli będziesz chciał, to będą. Nic co dostajesz nie jest twoje i nic nie jest twoje co posiadasz, bo w każdej chwili mogę ci to zabrać. Nieważna jest opinia innych o tobie, ważne jest to co sam o sobie myślisz.

19. 05. 13 r. Warszawa.

Dwa dni po tej rozmowie pojawił się nagle na skroni znak ósemki (ok. 1,5 -2 cm), w odwróconym obrazie znak nieskończoności. 

111

Co może oznaczać? Bez internetu ani rusz…

Jest to pierwszy dzień nowego tygodnia, ale możemy także powiedzieć, że dzień ósmy. Dlatego ósemkę łączy się symbolicznie z Jezusem Chrystusem i przypisuje jej także symbol Nowego Stworzenia, nowego początku. Możemy powiedzieć, że 7 i 8 to w symbolice chrześcijańskiej cyfry szczególnie święte, pierwsza związana jest z Bogiem Ojcem, druga z Jezusem Chrystusem.

http://www.katolik.pl/liczby-boga-i-liczba-bestii,23343,416,cz.html

3„Zespoły rezydencjonalne i kościoły centralne na ziemiach polskich do połowy XII wieku” – Teresa Rodzińska – Chorąży.


  1. 06. 13 r. Warszawa.

  2. Zadzwoniła znajoma Piotra i opowiedziała swój kolejny sen, w którym Piotr odgrywa główną rolę.

Biegniesz przez pustynię, a za tobą małe krasnale z długimi uszami, same w sobie budziły strach, ponieważ były obrzydliwe i brązowe. Nie mogły sobie z tobą poradzić, ale ja mimo tego bardzo się ich bałam. Ty spokojnie sobie biegłeś, ale strasznie krzyczałeś. Biegłeś do kuli, która stała w oddali i wydawało się, że na ciebie czeka. Wszedłeś do tej kuli, która była pełna światła. Po chwili ona uniosła się do góry, a ty byleś w środku i było cię widać. Pomyślałam, że jesteś bezpieczny.”

Ta wizja jest bardzo podobna do tej, w której Piotr uciekał przez las. Tam też była na końcu kula światła…. a to jest dla nas zagadką, ponieważ Piotr od dziecka miał koszmary senne właśnie o kulach. Jak to określił czuł się ich niewolnikiem, miał wrażenie, że były jego więzieniem. W swoich wizjach widział kulę, która rozrastała się i z niej wychodziła kolejna i kolejna. To był przerażający sen, budzący gigantyczny strach. Co on może oznaczać? Nie mamy pojęcia.



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku.