Na początku było zdziwienie.

Żałuję, naprawdę bardzo żałuję, że nie zaczęłam spisywać od razu, od pierwszego dnia, kiedy wszystko się zaczęło. Jednak nie zdawałam sobie wtedy sprawy, jak bardzo jest to ważne i jak może być ulotne z pamięci. Dlatego najpierw muszę cofnąć się do początku.

Na dobre zaczęło się kiedy miałam 1994 roku, ale znacznie wcześniej przeżyłam coś, co mogło być zwiastunem przyszłych wydarzeń. Mając 12 lat, pewnego dnia leżąc jeszcze w łóżku w panującej dookoła ciszy usłyszałam wyraźnie męski głos. Nie był to głos, który się słyszy z zewnątrz jak na przykład z radia, ale dochodził ze środka głowy. !? Wiem jak to brzmi i niejeden psychiatra miałby tutaj wiele do powiedzenia, ale chciałabym w jakiś logiczny sposób to opisać.

Kiedy zakładamy dobrej jakości słuchawki na uszy i włączamy np. muzykę słyszymy w swojej głowie wyłącznie muzykę. Odcinamy się od szumu otaczającego nas świata. Tak było i wtedy. Zapadła absolutna cisza i usłyszałam jedynie ten głos, który miałam wrażenie wydobywa się z wnętrza głowy. Tak jakby nie było tam mózgu. To było zdumiewające doświadczenie. Męski, bardzo wyraźny, rzeczowy, ale jednocześnie bardzo głęboki i ciepły głos. Taki, któremu się ufa… Usłyszałam wtedy;

  • Zaufaj losowi.

Powinnam się wtedy przestraszyć, spanikować, ale było wprost przeciwnie. Ogarnął mnie tylko spokój. Kiwnęłam tylko głową, że rozumiem. Kiedy po chwili doszło do mnie co się właśnie zdarzyło, po prostu byłam zdziwiona. Wkrótce o tym zapomniałam, ale z perspektywy czasu myślę, że to był pierwszy element układanki, którą sklejam do dzisiaj.

Mając 18 lat poznałam Piotra. Przyszedł do mnie do domu, a właściwie do mojej mamy, która była świetną kreślarką, a on przygotował pracę magisterską na politechnice.

Otworzyłam mu drzwi. Otworzyłam drzwi przeznaczeniu.

Piotr oświadcza mi się dokładnie po 2 tygodniach od pierwszej randki. Po roku jesteśmy małżeństwem. Po kolejnych 9 miesiącach rodzi się dziewczynka, po 3 latach chłopiec. Plany zawodowe Piotra od początku były jasno sprecyzowane, miał być marynarzem. Tak się jednak nie stało.

Nieoczekiwanie odmówiono mu zatrudnienia bez podania jakiekolwiek przyczyny. Był to niewątpliwie dotkliwy cios, tym bardziej, że nie był w stanie tego zrozumieć. Jego wiara i pewność siebie gdzieś się ulotniła i w panice przez wiele miesięcy poszukiwaliśmy pracy wszędzie, gdzie wykształcane Piotra mogłoby być potrzebne. Nie udało się. Nigdy nie zapomnę tego uczucia bezsilności i bezgranicznego zwątpienia, które nas ogarnęło. To mnie nauczyło nie planować niczego i nigdy w swoim życiu.

Kiedy chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz o swoich planach”.

Z powodu tych problemów często zasypialiśmy z trudem. Każdy z nas myślał o czymś innym, ale lęki pozostawały. Pewnego dnia Piotr obudził się wyjątkowo gwałtownie;

  • Słuchaj, zdarzyło się coś dziwnego – powiedział podekscytowany i zdenerwowany
  • Usłyszałem wyraźnie męski głos. Mówił do mnie cicho, ale mocno i kategorycznie. I nie mów mi, że zwariowałem! – uprzedził mnie, widząc jaką mam minę.
  • Co powiedział ci ten głos – spytałam niepewnie, nie wiedząc, czego mogę się spodziewać.
  • Zaufaj losowi… powiedział zaufaj losowi.

Zamilkłam. Siedzieliśmy tak oboje na łóżku patrząc na siebie i próbując zrozumieć co się stało. Nie uwierzyłam od razu, ale po chwili przypomniałam sobie, że przecież sama słyszałam kiedyś w głowie męski głos. Czy to znowu ten sam mężczyzna? Piotr wydawał się uspokojony i szczęśliwy. Chciałam żeby w to uwierzył, cokolwiek to było, ponieważ ten „głos” dał mu nadzieję. To mi wystarczyło. Nie przeczuwałam tylko tego, że on już nigdy go nie opuści.

Zaufaj losowi”… zaufaliśmy, czy mieliśmy inne wyjście? Następny element układanki.

Wstęp

 

Inwp

Egzorcyści wyróżniają kilka rodzajów ingerencji demonicznych, od kuszenia po opętanie.

1. Kuszenie do złego

Działanie nadzwyczajne to:

2. Dręczenie (nękanie) diabelskie (vessazione)

3. Obsesje, posiadanie diabelskie (ossessione)

4. Nawiedzenie diabelskie, opresje (infestazione)

5. Opętanie diabelskie (possesione)

Szczegóły ; http://egzorcyzmy.katolik.pl/stopnie-dreczen-diabelskich/

Moje doświadczenia dotyczą pierwszych 4  z wymienionych punktów, które nazwałam Osaczeniem.

Chciałabym się podzielić swoim życiem i doświadczeniem w walce z diabłem.

W pewnym momencie zaczęłam spisywać wszystkie wydarzenia, które ułożyły się w swego rodzaju dziennik lub też pamiętnik. Chcę to udostępnić innym ludziom. Ze względu na to, że historia ciągle trwa, dane personalne występujących tu osób zostały zmienione. Mój dziennik podzieliłam na 2 blogi; osaczenie.pl/wp i rozmowyzniebem.pl/wp. Mój drugi blog będzie uzupełniony z chwilą zapisania tego blogu.

Wszystkie spisane i przedstawione tutaj zdarzenia to nie fikcja, ale same fakty, choć będzie  w to trudno uwierzyć.

W przypadku jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt osaczenie.00@wp.pl